sobota, 9 sierpnia 2014

A to wszystko przez kota. - D.O. (Exo)

Od Autorki: Jak na razie wstawiam to. Nie jestem z tego do końca zadowolona, ale pierwszy raz pisałam z punktu widzenia 3 osoby tak więc przepraszam.
Miłego czytania~


Puszysta kotka drapnęła w drzwi, rudy ogon drgnął kiedy się uchyliły. Wślizgnęła się tak szybko, że mężczyzna nie zdążył jej powstrzymać, zwrócił zaskoczony wzrok na nią kiedy schowała się pod kanapą.
- Wracaj tu, nie mogę Cię trzymać. - Ukucnął niedaleko kanapy
Ruda kita miauknęła i wystawiła łapkę.
- Chodź tu. - Pomacał ręką pod kanapą, natrafił na miękkie futerko za chwilę złapał za kark i wyciągnął kota spod kanapy. Biały korpus, rudy ogon i oczy, jedno niebieskie drugie zielone. Chłopak westchnął i przytulił kotkę drapiąc ją po głowie.
- Czyja ty jesteś co? - Złapał za obrożę i przekręcił ją tak, że widział żeton z imieniem.
- Sunny hmm? Ładnie to tak uciekać? - Wstał dalej trzymając kotkę na rękach, usłyszał pukanie do drzwi. Uchylił je i zobaczył dziewczynę z długimi brązowymi włosami.
- Cześć, nie widziałeś może... Sunny! Co ty tu robisz?! - Kotka miauknęła i pacnęła łapką chłopaka, ten oddał kotkę właścicielce.
- Przepraszam za nią, dopiero się tu wprowadziłam, a ona lubi zwiedzać. - Zakłopotana dziewczyna schowała twarz w futerku kota.
- Nic się nie stało, nazywam się Kyungsoo, ale możesz mi mówić D.O.
- Jestem Cho-Hee. Naprawdę za nią przepraszam, o! Wiem, jak się już trochę rozpakuję w mieszkaniu to zapraszam Cię na kawę. - Uśmiechnęła się
- Skorzystam z zaproszenia, dziękuję. - Podrapał kotkę jeszcze raz
Dziewczyna pomachała mu wolną ręką i wspięła się po krętych schodach na górę. Kyungsoo patrzył się jeszcze za nią jakiś czas, aż w końcu wszedł do mieszkania i oparł się o drzwi.
Dziewczyna tymczasem weszła na górę i wypuściła kota, ta się umościła na kanapie i zasnęła ruszając co jakiś czas ogonem.

Następnego dnia chłopak znowu zobaczył u siebie rudy ogon, tym razem siedziała na oknie miaucząc wyczekująco.
- Co ty tu znowu robisz? - Wygramolił się z łóżka i złapał kotkę na ręce. Westchnął i postanowił odnieść Sunny właścicielce. Zerknął na siebie w lustrze, poprawił włosy ręką. Zamknął mieszkanie i wspiął się powoli na wyższe piętro. Zadzwonił dzwonkiem do drzwi.
- Boże Sunny! - Dziewczyna zerknęła w głąb mieszkania gdzie jeszcze niedawno widziała kota, przynajmniej tak jej się wydawało. - Naprawdę za nią przepraszam, ale chyba Cię polubiła.
- Nic się nie stało, lubię koty, a sam ich trzymać ze sobą nie mogę. - Uśmiechnął się i postawił kotkę na podłodze.
- Może wejdziesz, napijesz się czegoś? - Cho-Hee otworzyła szerzej drzwi gestem zapraszając chłopaka do środka. D.O. rozejrzał się po skromnie urządzonym mieszkaniu, jasne ściany, meble w większości w kolorze białym, skromnie urządzony salon połączony z kuchnią. Chłopak zauważył, pościel w koty złożoną na kredensie. Uśmiechnął się na ten widok, dziewczyna się speszyła kiedy zobaczyła na co patrzył.
- Co chcesz do picia? - Odwróciła się by ukryć rumieniec na policzkach
- Może być kawa. - Kot wskoczył mu na kolana, kiedy usiadł i zaczął ocierać się o jego koszulkę opiętą na torsie. Cho usiadła naprzeciwko niego, dopiero teraz zauważył, że też była w pidżamie.
Dobrze im się rozmawiało, kot jeszcze kilka razy uciekał do chłopaka, ten go cierpliwie przynosił do domu właścicielki. Kyungsoo dopiero po pewnym czasie zorientował się, że polubił tą trochę niezdarną dziewczynę... może nawet trochę bardziej niż polubił.
Obudził się w dniu jej urodzin, środek zimy. On jak zwykle spał z otwartym oknem i tak jak zawsze kot siedział na jego łóżku. Westchnął i z uśmiechem pokręcił głową. Pogłaskał go po głowie i wstał. Szybko się ubrał i wziął kota na ręce, w kieszeni spodni schował małe pudełeczko.
- Ty tutaj chyba lubisz przychodzić nie? - Wchodził po dwa stopnie, przed drzwiami dziewczyny stała starsza kobieta z małym pakunkiem. Po chwili w drzwiach ukazała się sylwetka Cho, uśmiechnęła się i wpuściła ją do domu, rozejrzała się po korytarzu kiedy zobaczyła Kyungsoo pomachała mu radośnie.
- Znowu do Ciebie przyszła. Ty mnie chyba naprawdę nie lubisz co? - Zwróciła się do Sunny  i zrobiła oskarżycielką minę. - Omotałeś mi kota.
- Przynajmniej schudła chodząc po parapetach. - Zaśmiał się
- No w sumie, dwa miesiące temu była futrzaną kulką.
- To... może przyjdę później co? Widzę, że masz gościa. - Chłopak włożył rękę do kieszeni gdzie znajdowało się pudełeczko, w tej samej chwili w drzwiach ukazała się ta sama kobieta co stała przed drzwiami.
- Umówmy się na wieczór co? Przyjdę po Ciebie, pójdziemy na spacer. - Uśmiechnęła się
- Dobrze, to do zobaczenia. - Pomachał jej i zszedł po schodach.
Cały dzień do dziewczyny ktoś przychodził, wieczorem rozejrzała się po domu. Upewniła się co do zamkniętych okien i rzuciła okiem na kotkę śpiącą na kredensie. Złapała płaszcz i zamknęła drzwi. Zeszła do mieszkania na dół zapukała delikatnie
- Hej D.O. - uśmiechnęła się
- Idziemy? - chwycił płaszcz
- Jasne. - Zeszła na parter czekając aż chłopak zamknie mieszkanie. Przez większość czasu szli w milczeniu rozkoszując się skrzypiącym śniegiem pod butami. Dotarli do brzegu lasu, chłopak przystanął i popatrzył na dziewczynę.
- Ogółem to wszystkiego najlepszego. - Wyciągnął pudełko z kieszeni spodni, dziewczyna otworzyła je, w środku na poduszeczce leżało niebieskie oko na łańcuszku.
- Jest śliczne dziękuję. - Uśmiechnęła się, chłopak podwinął rękaw na bransoletce widniało podobne oko co na wisiorku tylko, że zielone. Również się uśmiechnął, dziewczyna złapała go za rękę i poszli dalej.
W pewnym momencie chłopak przyciągnął ją do siebie i wpił się w jej usta. Dziewczyna zaskoczona przez chwilę nie reagowała, potem oddała pocałunek.
- A to wszystko przez kota. - Kyungsoo oderwał się od niej z uśmiechem.
Dziewczyna zaśmiała się w tym momencie w okół nich zawirowały białe płatki śniegu.
(moja inspiracja znaleziona na tumblrze XD)

2 komentarze:

  1. Świetny scenariusz :)
    Czekam na kolejną część opowiadania ^.^

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuuu suodko! :3 Ale...JA CHCEM SEHUNA ;_;

    OdpowiedzUsuń

Skomentuj to daje kopa do działania ᕙ༼ຈل͜ຈ༽ᕗ

©